kino / dvd

Parkland

 

Parkland. Reż. Peter Landesman. Wyk. Zac Efron, Jackie Earle Haley, Billy Bob Thorton. USA 2013

 

W tym roku przypada pięćdziesiąta rocznica śmierci JFK. Z tej okazji mieliśmy zatem ostatnio świetną powieść Stephena Huntera „Trzecia kula”, niebawem czeka nas wielka produkcja National Geographic „Killing Kennedy” oraz „Parkland” – film, który mógł być najciekawszym spojrzeniem na zamach w Dallas… gdyby tylko jego reżyser zadbał o odpowiednią dramaturgię

 

 

Tytułowe „Parkland” to nawiązanie do Parkland Hospital – szpitala, w którym próbowano reanimować Kennedyego. Bohaterami tego wyprodukowanego przez Toma Hanksa filmu są ludzie, którzy w wyniku losowych zbiegów okoliczności znaleźli się w centrum zdarzeń, które rozegrały się 22 listopada. A więc mamy tu lekarza, który próbował ratować prezydenta, szefa Służb Specjalnych traktująego zamach jako osobistę porażkę, agenta FBI, który zbagatelizował listy w pogróżkami, które wysyłał Lee Harvey Oswald i wreszcie rodzinę zamachowca: jego brata i matkę.

Pomysł, aby opowiedzieć o tym, co wydarzyło się w Dallas z perspektywy postronnych świadków jest genialny w swojej prostocie. Podobnie jak to, aby skoncentrować narrację nie na postaci Oswalda a tym jak to, co zrobił odbiło się a jego rodzinie (brat to chyba najlepsza i najbardziej dramatyczna postać w filmie). Cóż jednak z tego skoro reżyser nie potrafił tej swojej mozaiki ludzkich losów złożyć w fascynujący film. „Parkland” nie ma tempa a postacie szybko przestają nas interesować. W dodatku reżyser tak nieumiejętnie rozkłada tu akcenty, że w końcu nie wiadomo, o czym to jest film. Czy o tym jak zamach płynął na życie przypadkowych ludzi, czy rozprawą z teoriami spiskowymi (matka Oswalda chciała zostać telewizyjną celebrytką opowiadając wszędzie o tym, że jej syn pracował dla rządu), czy wreszcie głosem w kwestii opieszałości działania tajnych służb (historia z listami zamachowca nawiązuje do zbagatelizowania przez służby informacji o WTC). Te wszystkie wątki są tak nieumiejętnie wymieszane, że po projekcji „Parkland” zostają w głowie nie pytania a pustka. A szkoda, bo pomysł wyjściowy był znakomity. Tyle, że jego opowiedzenia zabrakło takiego Roberta Altmana…

Kategorie
kino / dvd
Robert Ziębiński

Dziennikarz, pisarz. Studiował dziennikarstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przez ostatnie osiemnaście lat pracował i publikował w takich tytułach jak „Tygodnik Powszechny”, „Gazeta wyborcza”, „Rzeczpospolita”, „Przekrój”, „Newsweek”, „Nowa Fantastyka”. Wydał powieść „Dżentelmen” (2010), krytyczne„13 po 13” (wspólnie z Lechem Kurpiewskim, 2012), pierwszą polską książkę o Stephenie Kingu „Sprzedawca strachu” (2014) „Londyn. Przewodnik Popkulturowy” (2015) i „Wspaniałe życie” (2016) (WAB). Drukował opowiadania m.in. w „Nowej Fantastyce”, w antologiach „17 Szram” (2013), „City 2” (2011).

Dodaj komentarz