kino / dvd

Lincoln

Lincoln. Reż. Steven Spielberg. Wyk. Daniel Day-Lewis. Tommy Lee Jones, James Spader. USA 2012. Imperial-Cinepix.

Film jest długi, więc ja o nim krótko. Tak, to prawda, że „Lincoln” jest nudny jak flaki z olejem. Prawdą jest też, że Daniel Day-Lewis, grając tytułową rolę, znów zaliczył genialną kreację. Trzeba się też zgodzić, że obraz Spielberga, zwłaszcza jeśli chodzi o sposób narracji, jest cokolwiek staromodny. W żadnym wypadku jednak nie jest to, jak mówią, film hermetyczny, odnoszący się wyłącznie do amerykańskich spraw i zamykający się wyłącznie  w kręgu amerykańskiej historii.

Spielberg  ujawniając kulisy uchwalenia ustawy znoszącej w USA niewolnictwo, tak naprawdę przecież  nie tylko wystawia pomnik Lincolnowi, ale obnaża też  mechanizmy funkcjonowania polityki, które są uniwersalne i ponadczasowe. I zawsze jakoś amoralne.  Reżyser pokazuje wszak bez ogródek, że amerykański prezydent, by wprowadzić w życie piękną i czystą ideę,  musiał się uciec do nieczystych chwytów, w tym wypadku do korupcji. Polityka była, jest i będzie brudna, zdaje się mówić Spielberg, stąd też „Lincoln” to w sumie bardzo gorzki film. I zarazem jak najbardziej na czasie. Wystarczy popatrzeć, co się wyprawia w polskim Sejmie.

 

Kategorie
kino / dvd

Dodaj komentarz