kino / dvd

Krucyfiks – nie taki diabeł straszny [recenzja]

Kolejny sztampowy i przewidywalny horror o diable i opętaniach. Tu jedynym urozmaiceniem jest Rumunia. Na tym zaskoczenia się kończą.

Dziesięć lat temu Xavier Gens dał się poznać fanom horroru, jako twórca absurdalnego ale i niezwykle krwawego filmu „Frontier(s)”. Opowieści o rodzinie neofaszystów katujących ludzi na francuskiej prowincji. Mimo iż krytycy film przyjęli chłodno, cieszył się on ogromną popularnością w kinach, dzięki czemu Gens dostał możliwość pracy przy wysokobudżetowej adaptacji kultowej gry „Hitman”. Efekt jego poczynań za kamerą nie zadowolił jednak nikogo, a kariera francuskiego reżysera, jak błyskawicznie wypaliła, tak zgasła. Francuz zamiast realizować kolejne duże projekty trafił do piekła produkcji klasy „B”. A jego najnowszy film, „Krucyfiks” nie przywróci mu raczej statusu obiecującego twórcy.

Scenarzyści inspirowali się tu historią rumuńskiej zakonnicy, która zmarła z wycieczenia podczas egzorcyzmów. Tyle, że „Krucyfiks” nie jest rekonstrukcją zdarzeń, które doprowadziły do śmierci kobiety, a klasycznym horrorem o opętaniu, który autentyczną historię traktuje jako punkt wyjścia do schematycznej opowiastki z diabłem w tle.

Bohaterką jest tu młoda dziennikarka, która trafia na rumuńską prowincję, prowadząc prywatne śledztwo. Dziewczyna chce odkryć co doprowadziło do śmierci zakonnicy. Jest ona oczywiście osobą o sceptycznym podejściu do spraw metafizycznych, co sprowadzi na nią niemałe kłopoty.

„Krucyfiks” to jeden z tych filmów, które zapomina się już w trakcie trwania projekcji. Zupełnie jakby oglądając film jakaś tajemna siła kasowała nasze wspomnienia, tuż po tym jak kończy się dana scena. Gens nie sili się tu na jakikolwiek inwencję. Nie ma żadnego pomysłu na ogranie motywu diabła i opętania. Krok po kroku, schemat po schemacie prowadzi bohaterkę i widzów do finału, który jest tak przewidywalny, że w zasadzie nie trzeba filmu oglądać, aby domyślić się jak historia się skończy. Jeśli dodamy do tego kilka strasznych scen z opętanymi dziewczynami, demonicznymi czarnymi źrenicami i mamrotaniem pod nosem niby po łacinie, otrzymujemy pełen obraz „Krucyfiksu”. Kruca fuks.

Krucyfiks, reż. Xavier Gens, wyk. Sophie Cookson, Corneliu Ulici, Brittany Ashworth, Francja/Wielka Brytania 2017 (Kino Świat)
3
Krucyfiks, reż. Xavier Gens, wyk. Sophie Cookson, Corneliu Ulici, Brittany Ashworth, Francja/Wielka Brytania 2017 (Kino Świat)
Kategorie
kino / dvd
Robert Ziębiński

Dziennikarz, pisarz. Studiował dziennikarstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przez ostatnie osiemnaście lat pracował i publikował w takich tytułach jak „Tygodnik Powszechny”, "Gazeta wyborcza", "Rzeczpospolita", „Przekrój”, „Newsweek”, „Nowa Fantastyka”. Wydał powieść „Dżentelmen” (2010), krytyczne„13 po 13” (wspólnie z Lechem Kurpiewskim, 2012), pierwszą polską książkę o Stephenie Kingu „Sprzedawca strachu” (2014) "Londyn. Przewodnik Popkulturowy" (2015) i "Wspaniałe życie" (2016) (WAB). Drukował opowiadania m.in. w "Nowej Fantastyce", w antologiach „17 Szram” (2013), „City 2” (2011).

Dodaj komentarz