Monolith Video
kino / dvd

Klaun

Nie wiadomo jeszcze jak wypadnie długo oczekiwana nowa ekranizacja powieści Stephena Kinga „To”, ale w oczekiwaniu na nią można sobie zafundować seans tego oto horroru z klaunem w roli głównej. Dość nietypowego – bo tytułowy przebieraniec to nie tylko bezlitosny morderca, ale także postać tragiczna.

 

 

Kent (Andy Powers) jest przykładnym mężem i ojcem, a jako taki musi czasami robić rzeczy, za którymi nieszczególnie przepada. Na przykład odegrać rolę klauna podczas imprezy urodzinowej swojego synka. Aby wypaść w niej jak najlepiej, wygrzebuje ze starej skrzyni profesjonalne przebranie – i z czerwonym nosem oraz w kolorowej peruce faktycznie robi wśród dzieciaków furorę. Pod wrażeniem jest również jego atrakcyjna żonka, Meg (Laura Allen), ale zanim zdąży się ona zorientować co do rozmiaru poświęcenia Kenta, ten zacznie już popadać w szybko pogłębiającą się pourodzinową paranoję. Bo, jak się okazuje, stroju klauna w żaden sposób nie udaje się zdjąć – no, chyba, że odrywając przy okazji kawałki ciała…

 

Produkcję „Klauna” wspomógł niesławny reżyser „Hostelu”, Eli Roth (twórcy „Klauna” najpierw bowiem stworzyli trailer filmu, który wysłali do Rotha i Tarantino), ale jeśli nie przepadacie za sadystyczną odmianą horroru, jaką Roth preferuje we własnych filmach, nie dajcie się jego nazwisku zniechęcić do obejrzenia tego mrocznego dziełka. Może i nie jest ono doskonałe – choćby dlatego, że w ostatnim akcie staje się odrobinę zbyt przewidywalne – ale nie jest też kolejnym nędznym straszakiem, który opiera się bezmyślnie mnożonych scenach przemocy, a do tego nie można mu odmówić umiejętności podduszania widza gęstniejącą atmosferą grozy. Pomagają w tym nieźli aktorzy: skutecznie uczłowieczający czerwononosego potwora Andy Powers (którego możecie kojarzyć z seriali „Oz” i „Wybrańcy obcych”) i Laura Allen („4400”, „Przebudzenie”), grająca kobietę rozdartą między miłością do męża, a przerażeniem wywołanym jego transformacją w klauna-mordercę, a także Peter Stormare („Fargo”, „Armageddon”, „Tańcząc w ciemnościach”, serial „Skazany na śmierć” i ze sto innych tytułów), który gra tutaj postać będącą kluczem do zrozumienia tajemnicy przeklętego kostiumu klauna.

 

Jestem w stanie zrozumieć wszystkich rozczarowanych seansem „Klauna” (większość recenzentów zdaje się traktować film dość ostro), bo nie jest to horror, jakiego można by oczekiwać. To nie tak, że tytułowy bohater wyszczerza kły i przez osiemdziesiąt minut goni dzieciaki z siekierką. Nie leje się tu też tyle krwi, co w innych filmach podpierających się nazwiskiem Eli Rotha. Jeśli jednak nie macie nic przeciwko temu żeby dać się „Klaunowi” trochę zaskoczyć, a do tego lubicie horrory oscylujące wokół tematyki demonicznego opętania – nie odmawiajcie sobie tego seansu.

Kategorie
kino / dvd
Bartek Paszylk

Bartłomiej Paszylk jest autorem przekrojowej książki na temat kina grozy pt. „Leksykon filmowego horroru”, a także anglojęzycznej pozycji dotyczącej horrorów kultowych pt. „The Pleasure and Pain of Cult Horror Films”. Zajmował się również redagowaniem takich antologii grozy, jak: „City 1″, „City 2″ oraz „Najlepsze horrory A.D. 2012″.

Jego artykuły, recenzje i wywiady publikowano w popularnych czasopismach oraz portalach internetowych zarówno w Polsce, jak i zagranicą. Obecnie pełni funkcję redaktora magazynu Grabarz Polski i pisze teksty oraz recenzje dla Dzikiej Bandy, Nowej Fantastyki i Drivera.

Dodaj komentarz