kino / dvd

Itaka – Meg Ryan i kompletnie niepotrzebna adaptacja znakomitej historii [recenzja]

Upadłe bożyszcze tłumów próbuje powrócić do łask kinomanów. Meg Ryan zamiast występować w kolejnej komedii romantycznej, zapragnęła zostać reżyserką. Z dość mizernym efektem.

Wszystko zaczęło się w 1943 roku. Wtedy to hollywoodzcy producenci zaproponowali pisarzowi Williamowi Saroyanowi napisanie oryginalnego scenariusza do filmu, który potencjalnie mógłby wyreżyserować. Pisarz rzucił się w wir pracy. Tak powstał pierwszy szkic „Komedii Ludzkiej”. Pech chciał, że producenci nie potrafili się dogadać z autorem, co do ostatecznego kształtu filmu (czy ma to być dramat, czy komedia), w efekcie Saroyan obrażony odciął się od Hollywood, a scenariusz przerobił na jedną ze swoich najważniejszych powieści. Hollywood, jak to Hollywood – nie odpuściło. I kiedy na rynku ukazywała się powieść Saroyana, ci wpuścili do kin film, który teoretycznie był jej adaptacją. Teoretycznie, bo było dokładnie na odwrót – to Saroyan dokonał adaptacji scenariusza, a uznawana dziś za jedną z najważniejszych amerykańskich inicjacyjnych powieści „Komedia Ludzka” była de facto pierwszą w historii kultury adaptacją literacką filmowego scenariusza. Co zabawne – Saroyan dostał nawet za nią Oscara – w nieistniejącej dziś kategorii „najlepsze materiały do scenariusza”. Dziś ta kategoria nazywa się „najlepszy scenariusz oryginalny”. Tyle historii.

Meg Ryan w ostatnich latach nie miała się zbyt dobrze. Po piękności w której kochali się niemal wszyscy kinomani w latach 80. i 90. ubiegłego wieku, nie został ślad. Botoks i operacje plastyczne zniszczyły jej śliczną twarz, a wraz z nią zniknęły propozycje filmowe. Ryan była przegrana. Co zresztą obwieściły wszystkie plotkarskie magazyny na tym świecie. Była gwiazda, najpierw milczała, a potem… no właśnie… potem uznała, że powróci do łask jako reżyserka.

Na swój debiut wybrała materiał pozornie prosty – kolejną adaptację „Ludzkiej komedii”. Pozornie, bo opowieść o Homerze – amerykańskim nastolatku, który w prowincjonalnym amerykańskim miasteczku w czasie drugiej wojny światowej podejmuje się pracy pocztowego kuriera, aby pomóc matce (Meg Ryan), która nie radzi sobie po śmierci męża (Tom Hanks) – to tak naprawdę trudna historia dojrzewania ze śmiercią w tle. Bo życie w Itace (Saroyan mnożąc w swojej powieści odwołania do „Odysei” zmienił nazwę kalifornijskiego Fresno, na gracką Itakę), tylko zdaje się być beztroskie. W miasteczku, z którego niemal wszyscy mężczyźni wyjechali na front, życie sprowadza się do oczekiwania na śmierć. Własną, albo walczących bliskich.

Ryan popełnia w „Itace” filmowy błąd za błędem, ale najpoważniejszym z nich jest zbyt duże przywiązanie do literackiego oryginału. Przez co czasami film przypomina wizualizację słuchowiska, w którym lektor czyta tekst, a nam ukazują się zaaranżowane scenki z powieści. Nieznośnie. I na dłuższą metę, niebywale  męczące. Poza tym Ryan prowadzi swój film w sposób chaotyczny. I niestety jeśli przymkniemy na minutę oczy, jest ogromna szansa na to, że pogubimy wątki i nie będziemy wiedzieli o co chodzi.

Oczywiście „Itaka” ma kilka plusów. Sam Shepard wcielający się w pracującego na poczcie alkoholika jest cudowny. Intrygująca jest również muzyka Johna Mellencampa. Ale poza tym… No właśnie… Poza tym, to kompletnie niepotrzebna, niemal niefilmowa, adaptacja znakomitej historii. Szkoda Ryan. I szkoda, że jej powrót okazał się kolejnym pretekstem do kpin w amerykańskich mediach. 

Itaka, Reżyseria: Meg Ryan, Obsada: Meg Ryan, Tom Hanks. USA 2016. Ocena: 25%

Kategorie
kino / dvd
Robert Ziębiński

Dziennikarz, pisarz. Studiował dziennikarstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przez ostatnie osiemnaście lat pracował i publikował w takich tytułach jak „Tygodnik Powszechny”, "Gazeta wyborcza", "Rzeczpospolita", „Przekrój”, „Newsweek”, „Nowa Fantastyka”. Wydał powieść „Dżentelmen” (2010), krytyczne„13 po 13” (wspólnie z Lechem Kurpiewskim, 2012), pierwszą polską książkę o Stephenie Kingu „Sprzedawca strachu” (2014) "Londyn. Przewodnik Popkulturowy" (2015) i "Wspaniałe życie" (2016) (WAB). Drukował opowiadania m.in. w "Nowej Fantastyce", w antologiach „17 Szram” (2013), „City 2” (2011).

Dodaj komentarz