kino / dvd

Głupi i głupszy bardziej

 

Głupi i głupszy bardziej. Reżyseria: Bobby Farrelly, Peter Farrelly. Wykonanie: Jim Carrey, Jeff Daniels, Laurie Holden, Rob Riggle i inni. USA 2014

 

A podobno z wiekiem człowiek mądrzeje i staje się dojrzalszy. Lloyd (Jim Carrey) i Harry (Jeff Daniels) zupełnie przeczą tej tezie. Minęło dwadzieścia lat od premiery pierwszej części „Głupiego i głupszego”, a poziom IQ bohaterów dalej utrzymuje się na poziomie bliskim zeru. I jak za to ich nie kochać?

 

Oglądając „Głupi i głupszy bardziej” ręka wyjątkowo często ląduje z plaskiem na naszym czole, a następnie spływa wzdłuż twarzy. Szybko jednak można się złapać na tym, że zaczyna się pod nią malować uśmiech na ustach, który przeradza się w śmiech kończący się niejednokrotnie popłynięciem łez z oczu.

 

Scenariusz filmu został przepisany z pierwszej części bez mała w skali 1:1. Niektóre sceny wydają się reinterpretacjami tych, które znamy z 1994 roku – kto pamięta fantazję Lloyda z „jedynki”, w której walczy z azjatyckim kucharzem, ten będzie wiedział, co mam na myśli, gdy zestawi ją z bliźniaczą sekwencją z kontynuacji. W „Głupi i głupszy bardziej” para nierozgarniętych kumpli znów będzie musiała ruszyć przez kraj, tym razem by odnaleźć córkę jednego z nich. Ponownie też ktoś będzie próbował ich wykończyć, a serce Lloyda raz jeszcze zabije do atrakcyjnej dziewczyny. Po drodze bohaterowie serwują oczywiście durne żarty skąpane w czarnym humorze i ogromnej dawce absurdu. Czy faktycznie, tak jak sugeruje tytuł, jest „bardziej”, mocniej czy śmieszniej? Chyba nie, ale poziom dowcipu utrzymał się ten sam co dwie dekady temu, a to już wyczyn, że sequel okazuje się tak samo dobry, jak oryginał.

 

Carrey i Daniels gładko wchodzą w swoje role, tak jakby pożegnali się z nimi zaledwie na kilka dni, a nie lat. Żaden z aktorów nie zapomniał o charakterystycznych ruchach i mimice swojej postaci. To po prostu ci sami tępacy co kiedyś, nic się w nich nie zmieniło, może z wyjątkiem kilku zmarszczek na twarzy. Inne postacie zostały tak samo przerysowane – równie piękna co mało rozgarnięta Rachel Melvin jako Penny (widać nie tylko blondynki muszą być głupie), czy podstarzała Fraida (Kathleen Turner), czyli wamp, na jakiego mogli sobie pozwolić tylko Farrelly’owie, twórcy filmu. Mały epizod zagrała tu też Jennifer Lawrence, prywatnie wielka fanka poczynań Lloyda i Harry’ego, która ponoć zna niemal wszystkie dialogi na pamięć.

 

„Głupi i głupszy bardziej” to nie tylko pozycja dla sentymentalnych fanów poprzedniej części, choć oni znajdą tu chyba najwięcej smaczków. Bez względu na nostalgiczne wspomnienia, każdy na filmie powinien się po prostu śmiać jak głupi, bo i naprawdę jest z czego.

 

ŹRÓDŁO: ONET

 

Kategorie
kino / dvd

Współpracownik Onet.pl

Dodaj komentarz