Tony Rebel Games
Gry

Doctor Who Legacy [recenzja]

Rok 2013 bezapelacyjnie należał do Doktora Who. Na pięćdziesiątą rocznicę powstania tego serialu, oprócz jubileuszowego odcinka specjalnego, przygotowano m.in. szereg związanych z nim eventów (np. w Google Street czy na lotnisku Heathrow), programów (m.in. fabularyzowany dokument „A Journey Through Space And Time”, spotkanie z aktorami w Graham Norton Show), dedykowanych tekstów czy stron interentowych; zmieniono odtwórcę głównej roli i jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności odnalazło się kilka zagubionych epizodów klasycznej serii. Równie ciekawym elementem tej celebracji jest darmowa gra „Doctor Who Legacy” na urządzenia z Androidem i iOS.

Na pierwszy rzut oka gra wygląda niczym klasyczne Diamenty, w których przesuwając kolorowe klocki bądź kulki staramy się ułożyć pionowe i poziome ciągi celem ich dezintegracji. Im dłuższy łańcuch ułożymy tym większą otrzymamy liczbę bonusów. Istnieją dziesiątki wersji i wariacji tej zabawy, ale „Legacy” wydaje się być jedną z tych atrakcyjniejszych. Pierwszą i bardzo znaczącą różnicą w mechanice jest możliwość przesuwania kulek po całej planszy, nie ograniczając się tylko do sąsiednich pól. Eliminuje to prawdopodobieństwo wyczerpania się ruchów i tzw. przeładowania planszy. Z kolei gromadzenie punktów z ułożonych sekwencji służy do zadawania obrażeń przeciwnikom bądź odzyskiwania zdrowia. „Legacy” jest bowiem połączeniem gry logicznej z RPG.

Na początku rozgrywki mamy do dyspozycji postać jedenastego Doktora wraz z dwoma towarzyszami. Zdobywając kolejne poziomy, które są ściśle osadzone w realiach poszczególnych odcinków serialu, mamy możliwość podnoszenia umiejętności i rozbudowy postaci. Każda z nich ma trzy kwalifikacje: atak, leczenie oraz wytrzymałość, a także jedną zdolność specjalną możliwą do wykorzystania kilka razy w danym epizodzie bez utraty ruchu (np. zadawanie dodatkowych ciosów, podkładanie bomby, dodatkowe punkty wytrzymałości, zmiana wybranego koloru kulek). W różnych epizodach danego sezonu (w chwili obecnej dostępne są dwa – siódmy i szósty) mamy też szansę odnalezienia kolejnych grywalnych kompanów oraz wcześniejszych regeneracji Doktora, którymi rozbudowujemy zespół (do max 5 towarzyszy), a także okruchów czasu umożliwiających upgrade rangi danego bohatera. Dzięki zdobywanemu doświadczeniu podnosimy wskaźniki wszystkich umiejętności, które z czasem bardzo się przydają, gdyż z każdym kolejnym epizodem poziom trudności niebagatelnie wzrasta.

Celem gracza jest pokonanie wszystkich pojawiających się przeciwników (a jest ich całe mnóstwo: Dalekowie, Cybermani, Płaczące Anioły, Cisza i wielu, wielu innych) poprzez układanie sekwencji kolorowych elementów. Każdej z postaci przypisana jest jedna barwa, która generuje siłę ciosu w zależności od długości ułożonej sekwencji. Gdy uda nam się ułożyć więcej niż jedną linię kulek wykonujemy combosa, znacząco zwiększającego siłę ataku drużyny.

Gra praktycznie w ogóle się nie nudzi i potrafi mocno uzależnić. Jest bardzo urozmaicona, świetnie zbalansowana, posiada mnóstwo epizodów (w tym wiele bonusowych, gdzie poziom trudności można określić jako koszmar) oraz fantastyczną, przykuwającą, komiksową grafikę, która wiernie portretuje uniwersum właściciela Tardis. Fetyszystom oferuje również możliwość zmiany strojów postaci (również zdobywanych w trakcie rozgrywki), stworzenie kilku niezależnych zespołów i ich swobodnej zmiany między epizodami oraz ekskluzywną zawartość osiągalną po wykupieniu dostępu. „Legacy” to dopracowana i wciąż rozwijana gra przygodowo-logiczno-strategiczna, dla fanów Doktora Who będąca spełnieniem marzeń, a dla pozostałych, wymagającą rozrywką na wiele długich godzin.

Kategorie
Gry
Paweł Deptuch

Miłośnik komiksów, scence-fiction, pulpy i kryminału. W latach 2004-2010 redaktor naczelny serwisu Carpe Noctem. Współpracował m.in. z Bicepsem, Czachopismem, Ziniolem, Kolorowymi Zeszytami, a swego czasu prowadził stałe kolumny związane z fantastyką w lokalnych periodykach. Od 2006 r. stały współpracownik miesięcznika Nowa Fantastyka. Autor kilku scenariuszy komiksowych i opowiadań. Legniczanin. Tata.

Dodaj komentarz